Ukończenie studiów znacząco przyspiesza uzyskanie prawa do 26 dni urlopu — szczególnie wtedy, gdy pracownik pozostaje zatrudniony w trakcie nauki.
Kodeks pracy przewiduje wliczanie okresów nauki do okresów pracy, od których zależy wymiar urlopu wypoczynkowego. Ukończenie szkoły wyższej jest przy tym równorzędne z 8-letnim okresem pracy. Co istotne, już samo ukończenie studiów I stopnia, a więc uzyskanie tytułu licencjata lub inżyniera, jest traktowane jak ukończenie szkoły wyższej. Z punktu widzenia uprawnień urlopowych absolwent studiów pierwszego stopnia posiada więc już 8-letni staż pracy.
Przepisy wskazują jednocześnie, że jeśli pracownik pobierał naukę w czasie zatrudnienia, uwzględnia się albo okres nauki, albo okres zatrudnienia — w zależności od tego, co jest korzystniejsze dla pracownika.
W praktyce oznacza to, że pracownik, który ukończył studia I stopnia, a następnie kontynuował studia magisterskie (drugiego stopnia) i jednocześnie pracował, będzie miał staż pracy obejmujący:
- 8 lat z tytułu ukończenia studiów wyższych,
- dodatkowo 2 lata zatrudnienia przypadającego już po ukończeniu studiów I stopnia.
W efekcie, bezpośrednio po zakończeniu studiów magisterskich, taki pracownik może osiągnąć 10-letni staż urlopowy i uzyskać prawo do 26 dni urlopu.
Temat ten zyskuje na aktualności w związku z wejściem w życie nowych przepisów Kodeksu pracy, które przewidują uwzględnianie przy ustalaniu stażu pracy również niektórych okresów wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia. Ma to szczególne znaczenie w przypadku studentów, ponieważ właśnie ta forma współpracy jest bardzo często stosowana w okresie studiów.
Wejście w życie nowych przepisów stażowych spowoduje więc, że w praktyce wielu pracowników szybciej osiągnie 10-letni staż pracy uprawniający do wyższego wymiaru urlopu.
